Po raz kolejny od miesiąca nie daję znaku życia. Przepraszam, nauka. Postaram się nadrobić to w ferie oraz dodatkowo przygotować mały zapas stylizacji. Trzymajcie kciuku, żeby się udało :)
A tymczasem dziÅ› prezentujÄ™ prostÄ… i eleganckÄ… stylizacjÄ™:
pics. my friend - Paulina <3
dress, shoes - Bershka
coat, jacket - Zara
necklace - Medicine
Przepraszam, za moją chyba najdłuższą dotychczas nieobecność na blogu. Niestety nauka daje się we znaki i powoli zaczyna brakować czasu na życie. Na szczęście wkrótce święta, potem ferie, więc liczę, że uda mi się wynagrodzić wam miesiące mojej nieobecności :)
Ostatnimi czasy bardziej zainteresowałam się fotografią, kiedy tylko znajdę wolną chwilę, a takich jest mało, staram się ją jakoś twórczo wykorzystać. Tej jesieni umówiłam się na kilka sesji zdjęciowych. Pracowałam więc w roli fotografa. Dziś przedstawię Wam ich efekty. Serdecznie dziękuję moim modelkom za świetne pozowanie :)
pozowała: Wiktoria :)
pozowała: Patrycja :)
pozowała: Liwia :)
Zmiana spora, pozbyłam się 13 cm siana. Niestety te lato bardzo źle wpłynęło na moje włosy. Jakiekolwiek próby ich reanimowania nie przyniosły zamierzonych efektów, więc zastosowałam radykalne rozwiązanie. FRYZJER. Konkretne zejście z długości. Decyzji zdecydowanie nie żałuję, nareszcie moje włosy odzyskały dawny blask, elastyczność i objętość. Teraz pozostało mi dbanie o nie, by udało się je utrzymać w takim stanie. Już wkrótce post o pielęgnacji włosów :)
A teraz kolejna przyjemna sprawa, kilka ulubionych jesiennych nowości. Zmieszałam sieciówkowe i second handowe:
Płaszcz -Zara
Sukienka - Bershka
Sweter - sh (H&M)
Blezer - Unisono
czarne jeansy z wysokim stanem - Bershka
Spódniczka jeansowa - sh
spódniczka - sh (DIY )
Czego użyłam :
- wazelina kosmetyczna
- kawałek szminki
- aromat do ciasta ( pomarańczowy )
- płynna witamina A+E
Niestety nie użyłam olejku kokosowego, czego strasznie żałuję bo sama wazelina nie sprawdza się najlepiej. Po nałożeniu na usta balsam zyskuje zbyt wodnistą konsystencję :( .
Sposób zrobienia balsamu jest bardzo prosty: wszystkie składniki nakładany na łyżkę, którą trzymamy nad palącą się świeczką albo innym źródłem ciepła i drugą łyżeczką mieszamy jej zawartość. Witaminę A można użyć w kropelkach, albo wycisnąć płynną zawartość kapsułek :)Gotowy balsam przelewamy do małego pudełeczka (ja kupiłam swoje w Rossmanie) i wstawiamy do lodówki na godzinę.
Macie ochotę na więcej postów DIY ? Dajcie znać w komentarzach :)



